Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 29 2019

13:59
4910 dd0f
Reposted fromkarmacoma karmacoma viaazazel azazel

June 17 2019

14:06
Jej zapach już znał
Kiedyś ukradł go, gdy stała w drzwiach
Resztę wymyślił sam
Nocą znów zapomniał przez nią spać
Tak pragnął się skupić gdzieś w niej
Na rozgrzanym ciele szukać tchu
Oddychać jej ciepłem przez sen
Idealnych szukał słów, by zostać chciała już
— zostań
Reposted frommononok mononok viafrytkatosia frytkatosia
14:03
Czuję się jak więzień. I co z tego, że nie ma krat? Kraty są we mnie, w mojej głowie.
— Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaszydera szydera
13:59
A mogłaś się nie bać i twoje "dziś" wyglądało by zupełnie inaczej 
— Mononok
Reposted frommononok mononok viaszydera szydera

May 18 2019

22:41
7879 39fc 550
Anna Ciarkowska 
Reposted fromhormeza hormeza via12czerwca 12czerwca
22:40
Życie to nie tylko wielkie kapelusze i powolny walc. Życie to również czekanie na tych, którzy nigdy nie wracają.
— Lars Saabye Christensen
Reposted fromnacpanaa nacpanaa via12czerwca 12czerwca
22:37
Dociera do ciebie, że masz przechlapane, gdy zaczynasz zapamiętywać drobne rzeczy dotyczące danej osoby.
— L.J. Shen - "Odcień północy"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viafrytkatosia frytkatosia
22:37
Nieszczęścia nie powinny przydarzać się w maju. Listopad proszę bardzo. Ewentualnie październik. Ale maj? Jak można schrzanić komuś najpiękniejszy miesiąc roku.
— Katarzyna Gacek "W jak morderstwo"
22:33
(…) myśl moja, jak wściekły bumerang, wciąż wracała do pewnej sprawy, do pewnego człowieka, którego kochałem naprawdę ze wszystkim złym i dobrym, co tylko może dać miłość, i przypominałem sobie tę noc, kiedy prowadziłem ją do siebie do domu po raz pierwszy, padał wtedy śnieg pomieszany z deszczem, nad miastem kulił się listopad i brnęliśmy przez kałuże w milczeniu, nie mówiąc do siebie ani słowa, tak że słychać było w ciszy miasta tylko nasze kroki i krople spadające ze skostniałych drzew; a potem przyszedł ranek i kiedy obudziłem się koło niej, nie odczułem ani radości, ani szczęścia, tylko po prostu strach, nikczemny, zwierzęcy strach, że to się kiedyś, nieuchronnie, jak wszystko dobre skończy lub zamieni w gnojowisko, i dopiero wtedy zrozumiałem, na czym polega nędza i głupota tego wszystkiego, co ludzie dotąd napisali o uczuciach;(…)Przypomniałem sobie te wszystkie następne miesiące, które nastąpiły potem, kiedy brnąłem przez miasto, przez ludzi, przez życie, z tępym bólem czegoś, co nazywa się sercem, ale jest chyba tylko samym, właściwym, prawdziwym, jedynym piekłem; kiedy codziennie umierałem i zmartwychwstawałem na nowo, aby kochać i aby przegrywać swoją miłość; i kiedy zrozumiałem, że właściwie w tej największej sprawie życia ludzie nie są w stanie pomóc sobie nawzajem i że są wobec siebie bezwładni jak kukiełki, którym puszczono sznureczki. 
— Marek Hlasko
Reposted fromhormeza hormeza viaBetterDays BetterDays

May 16 2019

18:04
Co jest dziś dla Ciebie bardziej doskwierające: ciężar tej jednej relacji, która wciąż znaczy zbyt wiele, czy lekkość wszystkich pozostałych, które mogłyby znaczyć choć odrobinę więcej?
— Leszek Legut
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viaBetterDays BetterDays

May 10 2019

20:42
W życiu nie ma kompromisów. W życiu ponosi się koszty przy optymalizacji rozwiązania. Musisz coś stracić, żeby coś zyskać.
— rozmowa
Reposted fromsleepingsickness sleepingsickness

March 26 2019

21:17

Ja się przed Panem,
proszę Pana,
do naga rozebrałam.

I bez żadnej z masek,
wyprostowana,
z każdą ze swych blizn
przed Panem stałam.

Rozpinałam powoli
guziki strachu i rozczarowania.
Rozwiązywałam starannie
supełki zdradzonego zaufania.

Patrzył Pan na mnie
z niedowierzaniem -
bo któż na tyle ran zadanych
patrzyłby z pożądaniem?

Na nagie ramiona
gorycz wraz z włosami rozpuściłam.
Na nagich piersiach
ogół marzeń straconych utuliłam.

Ja się przed Panem,
proszę Pana,
do naga rozebrałam.

Ujrzał Pan wszystko:
to, czego chciałam,
tych, których kochałam,
to, czego się wstydziłam
i tych, za którymi tęskniłam.

I stoję przed Panem
nieco zrezygnowana -
bo jak po tym wszystkim
uwierzyć mam w Pana?

W szczerą chęć i oddanie,
Pana troskę,
pańskie zainteresowanie,
a przede wszystkim -
w to, że Pan ze mną zostanie?

— Biedrzycka
Reposted fromheavencanwait heavencanwait via12czerwca 12czerwca
11:35
Pachniesz jak szczęście. Moje najpiękniejsze wspomnienia mają Twój zapach.
— Aleksandra Steć
11:33
Boże Święty, dni prze­ciekają mi przez pal­ce, a nie mam się czym pochwalić. 
— William Wharton

March 24 2019

22:21
22:19
6733 3a0b 550
Reposted fromJamesEvans JamesEvans viaszydera szydera
22:15
– Idź – mówię mu i kiedy tylko zamykają się drzwi, piszę do niego list. Piszę listy do wszystkich, z którymi nie umiem rozmawiać, a potem chowam te listy do szuflady i czekam na odpowiedź.
— Anna Ciarkowska, Pestki
Reposted frombeltane beltane viacytaty cytaty
22:14
Najpierw myślałam, że najbardziej samotna jestem, kiedy zasypiam sama i wyobrażam sobie siebie w zupełnie innym życiu. Potem okazało się, że bardziej samotna jestem, kiedy zasypiam z człowiekiem, który w ogóle mnie nie obchodzi.
— Anna Ciarkowska, Pestki
Reposted frombeltane beltane viacytaty cytaty

March 04 2019

21:06

Gdy Cię poznałam nie było żadnych znaków. Słońce nie zmieniło lokalizacji, ziemia nie zatrzęsła się. Nie było nawet fajerwerków, grzmotów czy uginających się nóg. Wiedziałam,wiedziałam jednak, że to Ty.

— N. Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viacytaty cytaty
21:05
Daj duszy mojej ukojenie wielkie. A ciału memu kilka godzi oddechu. Daj zapomnienie o udręce dzisiaj i niemyślenie o tym, co mnie czeka jutro. Daj błogość niewiedzy i nieświadomości, daj zmysł nieprzeczuwania. I nie pozwól, żebym przyzwyczaił się do życia!
— Jarosław Borszewicz, Mroki
Reposted frommhsa mhsa viajestemjeden jestemjeden
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl